 |
Bia艂oru艣. Kultura narodowa
O kulturze bia艂oruskiej m贸wi s艂ynny bia艂oruski pisarz. Autor mieszka i tworzy w Krynkach na Bia艂ostocczy藕nie. Nale偶y do Stowarzyszenia Tw贸rc贸w Bia艂oruskich "Bia艂owie偶a", od 1970 r. do Zwi膮zku Literat贸w Polskich. Za zas艂ugi literackie w 1996 r. otrzyma艂 Krzy偶 Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Ten esej ukaza艂 si臋 w Magazynie "Gazety Wyborczej" pod tytu艂em "Nar贸d z narodu: Bia艂orusini".
Nikogo lub prawie nikogo z Polak贸w nie trzeba przekonywa膰 o istnieniu j臋zyka bia艂oruskiego. Nie tylko dzi臋ki upadkowi Zwi膮zku Radzieckiego, powszechnie uto偶samianego z Rosj膮, i wy艂onieniu si臋 ze艅 nie przeczuwanego pa艅stwa, mianowicie Republiki Bia艂oru艣. Jednak偶e jak d艂ugo Mi艅sk trwa艂 w szoku spowodowanym nag艂ym uzyskaniem niepodleg艂o艣ci i zachowywa艂 si臋 w miar臋 skromnie i przyzwoicie, niewielu w naszym kraju dowiadywa艂o si臋 o takowej pa艅stwowo艣ci. W mediach wspominano o niej sporadycznie. Trzeba by艂o pojawienia si臋 os艂awionego Aleksandra 艁ukaszenki, pierwszego prezydenta Republiki, aby us艂ysza艂o o Bia艂orusi ka偶de dziecko w Polsce. Tak dzia艂a prawo psychologii spo艂ecznej - wszyscy m贸wi膮 jeno o skandalach (porz膮dno艣膰 jest nudna).
W naszych stronach Europy przyzwyczaili艣my si臋 do tego, 偶e pa艅stwo koniecznie musi mie膰 odr臋bny j臋zyk: skoro Bia艂oru艣 - to i bia艂oruski. Na Bia艂orusi jednak formalnie obowi膮zuje dwuj臋zyczno艣膰, w praktyce za艣 - rosyjskoj臋zyczno艣膰. Republika Bia艂oru艣 jako 偶ywo przypomina jakowy艣 ocala艂y fragment ZSRR (z bia艂orusk膮 odmian膮 wie艅cow膮 herbu, czerwoniastej flagi, hymnu z pretensjami do 艣wiatowej monumentalno艣ci). D艂ugo by m贸wi膰, dlaczego tak jest. Sta艂y czytelnik prasy sam dobrze to wie.
Wr贸膰my wi臋c do j臋zyka bia艂oruskiego, bo o nim ci膮gle malutko wiemy.
Dlaczego Mickiewicz nie tworzy艂 po bia艂orusku Adam Mickiewicz w paryskich wyk艂adach o literaturach s艂owia艅skich okre艣li艂 by艂 bia艂oruszczyzn臋 jako najczystszy wykwit ducha S艂owian. Po czym wyg艂osi艂 wielk膮 pochwa艂臋 tej mowy, do dzi艣 ch臋tnie cytowan膮 przez patriot贸w znad Niemna i D藕winy.
Mistrz Adam wiedzia艂, co m贸wi. Urodziwszy si臋 w tym 偶ywiole j臋zykowym i staj膮c si臋 wzi臋tym poet膮, nas艂ucha艂 si臋 r贸wnie偶 panegiryk贸w na swoj膮 cze艣膰 autorstwa bia艂oruskich przyjaci贸艂, m.in. Jana Czeczota, Tomasza Zana. Ukochana Maryla te偶 mu wy艣piewywa艂a: "Nie dau Boh, nie dau Boh, kaho ja chacie艂a". W wiek po ukazaniu si臋 "Pana Tadeusza" redaktor wile艅skiego "S艂owa" Cat-Mackiewicz nazwa艂 tw贸rczo艣膰 Mickiewicza "pot臋偶nym wiatrem bia艂oruskim", wydelikacaj膮cym do艣膰 obcesow膮 polszczyzn臋, przydaj膮cym jej mi臋kko艣ci, 艂agodno艣ci, 艂askawo艣ci. Ile偶 to s艂贸w z jego poetyckich strof trzeba t艂umaczy膰 dzisiejszemu uczniakowi! - s艂awetn膮 "dzi臋cielin臋" albo obrz臋d dziad贸w (i czemu w cerkwi unickiej?). W Katowicach s艂ysza艂em "wyczyn" pewnej superpatriotycznej pani nauczycielki przeinaczaj膮cej pierwsze s艂owa inwokacji "Litwo, ojczyzno moja" na "Polsko, ojczyzno moja". Sic! Dawna Litwa wszak jest nagminnie mylona z 贸wczesn膮 呕mudzi膮. Jakby nikt nie pami臋ta艂 ze szko艂y wiersza "Litwin w Lublinie" pi贸ra Miko艂aja Reja (ojciec pi艣miennictwa polskoj臋zycznego - kwit艂o tak偶e 艂aci艅skie - wiernie powt贸rzy艂 bia艂orusk膮 tyrad臋 bohatera utworu).
Trafi艂em kiedy艣 w bibliotece naukowej w Londynie na autograf Adama Mickiewicza, kt贸ry zapami臋ta艂em: "Na Bo偶ym sudzie - usim u sraku budzie!". Bez daty owa figlarno艣膰, lecz na pewno napisana w latach Wielkiej Emigracji, o czym 艣wiadczy imi臋 i nazwisko niegdysiejszego w艂a艣ciciela ksi膮偶ki.
S艂ysza艂em kiedy艣 pytanie: dlaczego wi臋c nie tworzy艂 on po bia艂orusku? Dziwaczne pytanie. Odpowiedzie膰 na nie mo偶na z i艣cie napoleo艅sk膮 lakoniczno艣ci膮: bo czu艂 si臋 Polakiem! Przy czym mia艂 za sob膮 polskie studia uniwersyteckie. I po trzecie, b臋d膮c co prawda romantykiem, wcale nie by艂 ch艂opomanem. Interesowa艂a go literatura, a je艣li zamarzy艂, by jego "ksi臋gi trafi艂y pod strzechy", to przecie偶 nie w charakterze o艣wiatowychbroszurek dla ludu. Bynajmniej!
J臋zyk Wielkiego Ksi臋stwa
Niezorientowanym bia艂oruski ledwie si臋 kojarzy z historycznym dniem wczorajszym. W rzeczywisto艣ci kszta艂towa艂 si臋 on r贸wnocze艣nie z innymi j臋zykami na obszarze S艂owia艅szczyzny, tj. najp贸藕niej u schy艂ku trzynastego stulecia. Z pocz膮tkiem czternastego mamy ju偶 Wielkie Ksi臋stwo Litewskie, w kt贸rym kancelarie ksi膮偶臋ce pos艂ugiwa艂y si臋 wy艂膮cznie zapisem starobia艂oruskim (pod艂ug aluzji D艂ugosza nale偶y mniema膰, 偶e kr贸l W艂adys艂aw Jagie艂艂o nie wyuczy艂 si臋 polszczyzny; jako monarcha nie musia艂). 艢redniowieczna bia艂oruszczyzna formowa艂a si臋 na pod艂o偶u dialektu oko艂osto艂ecznego, czyli nowogr贸dzko-grodzie艅skiego. Po艣wiadcza to leksyka 贸wczesnych oficjalnych dokument贸w, kt贸rych zbi贸r jest dzisiaj znany pod nazw膮 Metryki Litewskiej. Ze wzgl臋du na dominuj膮ce w Ksi臋stwie prawos艂awie 艂acin膮 pos艂ugiwano si臋 co najwy偶ej w korespondencji dyplomatycznej czy w spisywaniu um贸w o znaczeniu mi臋dzypa艅stwowym - z Koron膮 Polsk膮, z Pa艅stwem Zakonnym. W miar臋 zacie艣niania si臋 zwi膮zk贸w z Polakami pojawi艂y si臋 t艂umaczenia hagiograficznych i apokryficznych utwor贸w, popularnych u Lach贸w: o Trzech Kr贸lach, o cz艂owieku bo偶ym Aleksym; interesowano si臋 statutami wi艣lickimi. Staraniem Kazimierza Jagiello艅czyka, porz膮dkuj膮cego struktur臋 w艂adzy i 偶ycie spo艂eczne Litwy, u艂o偶ono "Sudziebnik".
Przed wynalazkiem druku ksi膮偶ka "od deski do deski" kosztowa艂a maj膮tek, wi臋c czytelnictwo mia艂o charakter raczej incydentalny. Zwyk艂y szlachcic-bojarzyn, nie m贸wi膮c o kmiotkach, z pewno艣ci膮 pozostawa艂 poza jego zasi臋giem; dobrze by艂o, je艣li wyznawa艂 si臋 ino w literach (trafiali si臋 wszak duchowni analfabeci, odprawiaj膮cy nabo偶e艅stwa z pami臋ci).
Bystry m艂odzieniec, ojciec renesansu Unia Krewska odegra艂a prze艂omow膮 rol臋 w dalszym rozwoju j臋zyka bia艂oruskiego, zwanego w贸wczas ruskim. Wszechnica Krakowska wtedy, jako najdalej wysuni臋ta na europejski wsch贸d wy偶sza uczelnia, przyci膮ga艂a z Litwy m艂odzie偶 uprzednio nieco podedukowan膮 w szk贸艂kach przyklasztornych. Najs艂ynniejszym stamt膮d 偶akiem okaza艂 si臋 Rusin z Po艂ocka Francisco Skorina (Franciszak Skaryna), syn zamo偶nego kupca, posiadaj膮cego faktori臋 w Poznaniu i trudni膮cego si臋 zatem handlem kontynentalnym.
Po艂ock nad D藕win膮 pojawia si臋 w dziejach nieprzypadkowo. We wczesnym 艣redniowieczu z powodzeniem konkurowa艂 z Kijowem i Nowogrodem na prastarym szlaku "z Wareg贸w w Greki", usamodzielniaj膮c si臋 pa艅stwowo w X w. w oparciu o Ba艂tyk na wybrze偶u, obecnie ryskim. Stanowi艂 morsk膮 pot臋g臋, z艂aman膮 potem przez Zakon Kawaler贸w Mieczowych. Mia艂y miejsce trwa艂e koligacje dynastyczne tamtejszych w艂adc贸w z suwerenami wiking贸w - do tego stopnia, 偶e archeolodzy natrafiaj膮 na 艣lady prawos艂awia na po艂udniu Skandynawii. Odnajdywane s膮 wzmianki o ziemi po艂ockiej w pradawnych sagach islandzkich, tak偶e w zapisach kronikarskich 艂aci艅skiego Zachodu (wczesny termin: Alba Russia vel Alba Rosica). Notowane s膮 zwi膮zki ze s艂owia艅skim Pomorzem; w tej nadd藕wi艅skiej metropolii szarog臋si艂a si臋 onegdaj niejaka Dobrochna, kaszubska zapewne ma艂偶onka jednego z kniazi贸w.
Ci膮gle atakowane z teuto艅skiej Nadba艂tyki owo w艂adztwo traci艂o swe szanse i wnet przysta艂o na sojusz z wykluwaj膮c膮 si臋 w g贸rnym biegu Niemna Litw膮, sponsorowan膮 poniek膮d przez rozwijaj膮cy si臋 i na razie przez nikogo nie zagro偶ony Nowogr贸dek (Nowohorodok). Bez po艂ockiego jednakowo偶 wsparcia Wielkie Ksi臋stwo Litewskie by艂oby niemo偶liwe. Jak zawsze zadecydowa艂a wi臋ksza kasa.
Z takiego to miasta pochodzi艂 bystry m艂odzieniec imieniem Franciszek, przysz艂y ojciec renesansu na tych ziemiach. Doktoryzowa艂 si臋 we w艂oskiej Padwie, gdzie ostatnio wymalowano - dosy膰 kiczowaty - jego portret w miejscowym uniwersytecie, w galerii s艂awnych absolwent贸w. Historycy zaciekle spieraj膮 si臋 o rok jego urodzenia, lecz z ca艂膮 pewno艣ci膮 wkr贸tce po uko艅czonych studiach osiad艂 on w Pradze czeskiej i zabra艂 si臋 do ruskiego (starobia艂oruskie- go) t艂umaczenia Biblii. Wi臋kszo艣膰 ksi膮g wyda艂 drukiem tam偶e, w latach 1517-1519, wyprzedzaj膮c w tym zbo偶nym dziele nie tylko Polak贸w.
Wzorem cz艂owieka renesansowego 偶ycie prowadzi艂 nadzwyczaj ruchliwe - popr贸bowa艂 szcz臋艣cia edytorskiego w Wilnie, a przez czas jaki艣 sekretarzowa艂 tamecznej kancelarii biskupiej; uczestniczy艂 w polsko-litewskim poselstwie do kr贸la Danii. Wsz臋dzie go by艂o pe艂no; dotar艂 ze swym towarem ksi臋garskim a偶 do Moskwy, gdzie jednak jego ofert臋 odebrano jako dzie艂o Lucyfera, wi臋c salwowa艂 si臋 nieprzytomn膮 ucieczk膮. Z wiekiem s艂abn膮c na zdrowiu, powr贸ci艂 do Z艂otej Pragi, gdzie przyj膮艂 posad臋 botanika kr贸lewskiego na Hradczanach; tam te偶 pomar艂 oko艂o 1552 roku.
Po nim ju偶 nikt nie dor贸wna艂 mu w rusi艅skiej Litwie. Wydrukowany dorobek Franciszka Skaryny zachowa艂 si臋 (chyba) w ca艂o艣ci, dobrze s艂u偶膮c teraz sprawie odrodzenia narodowego Bia艂orusin贸w.
W dziesi臋膰 lat po jego zgonie w umi艂owanej przeze艅 ojczy藕nie ujrza艂a 艣wiat艂o dzienne w oficynie nie艣wieskiej pierwsza ksi膮偶ka autorska po bia艂orusku, mianowicie protestancki "Katechizm" pi贸ra Szymona Budnego. 脫w Mazur z urodzenia i my艣liciel z niema艂ym rozg艂osem, uzdolniony poliglota, w swym bia艂oruskoj臋zycznym pisarstwie religijnym sporo zaczerpn膮艂 z biblijnej terminologii opracowanej przez Franciszka Skaryn臋 (kt贸ry z kolei 偶ywi艂 si臋 analogiami z czeszczyzny).
Litwa przybiera lechicki koloryt Nieco si臋 cofaj膮c do wile艅skiej ko艅c贸wki w 偶yciorysie Skaryny, wartoprzypomnie膰 wst臋pn膮 redakcj臋 "Statutu litewskiego" z 1529 roku, kt贸ry w swej ostatecznej wersji ukaza艂 si臋 w 1588 r. dzi臋ki zabiegom kanclerza Lwa Sapiehy, nieugi臋tego or臋downika suwerenno艣ci Wielkiego Ksi臋stwa. Wspominam o tym zbiorze praw bynajmniej nie z powodu unikatowo艣ci tej inicjatywy na skal臋 w og贸le Europy - przek艂adany w wielu krajach, po polsku w Koronie drukowany a偶 kilkana艣cie razy. Znamienne s膮 w nim bowiem postanowienia zakazuj膮ce nabywania maj臋tno艣ci i zajmowania stanowisk przez osoby nie b臋d膮ce Litwinami, a nade wszystko kategoryczny nakaz pos艂ugiwania si臋 w dokumentacji urz臋dniczej wy艂膮cznie mow膮 rusk膮.
O tym, 偶e polonizacja bojarstwa i mieszcza艅stwa posun臋艂a si臋 w tym czasie, niestety, daleko, 艣wiadcz膮 p贸藕niejsze, zw艂aszcza siedemnastowieczne sposoby bezpiecznego omijania prawa. Ot贸偶 w aktach urz臋dowych wst臋py i zako艅czenia, ma艂o wa偶ne pod wzgl臋dem merytorycznym, redagowano - jak statut przykaza艂 - po rusku, jednak ju偶 sam przedmiot sprawy opisywano po polsku albo w 艂acinie. Podpisy natomiast sporadycznie jedynie sk艂adano "ruskimi literami".
W korespondencji Radziwi艂艂贸w spotyka si臋 smutn膮 refleksj臋: "My, Litwini, ju偶 cudzymi idiomami swe my艣li i uczucia wyra偶amy" (taki sens w streszczeniu). Dumni Radziwi艂艂owie zawsze popierali odruchy bia艂oruskie, szczeg贸lnie ci ze s艂uckiej linii. 艁o偶yli na prywatne szk贸艂ki bia艂oruskie i czasopisma za caratu; ksi臋偶na Magdalena wyprosi艂a ze swego pa艂acu sk艂adaj膮cych jej wizyt臋 oficer贸w legionowych jako kolejnych okupant贸w; po powstaniu Bia艂oruskiej Republiki Ludowej w 1918 roku zarz膮dzi艂a przekwalifikowanie si臋 swych oficjalist贸w z j臋zyka rosyjskiego na bia艂oruski w terminie bodaj偶e nieca艂ego miesi膮ca (nocami wkuwali now膮 dla nich pisowni臋). [Bia艂oruscy dzia艂acze narodowi 25 marca 1918 roku proklamowali w zaj臋tym w贸wczas przez Niemc贸w Mi艅sku niepodleg艂e pa艅stwo bia艂oruskie. Po kapitulacji Niemiec bolszewicy powo艂ali jednak w艂asn膮 Bia艂orusk膮 Socjalistyczn膮 Republik臋 Radzieck膮. Ostateczny kres tej pr贸bie powo艂ania pa艅stwa bia艂oruskiego po艂o偶y艂 polsko-bolszewicki traktat pokojowy z 1921 roku, w wyniku kt贸rego ziemie bia艂oruskie zosta艂y podzielone mi臋dzy Polsk臋 a Rosj臋 Radzieck膮 - przyp. red.].
Ali艣ci tamta refleksja jednego z Radziwi艂艂贸w w dobie kontrreformacji prowadzi do wniosku, 偶e polonizowanie si臋 obywatelskiej Litwy trafniej b臋dzie nazwa膰 samopolonizowaniem si臋, jak to zazwyczaj bywa w zderzeniu kultury s艂abszej z silniejsz膮. Jednakowo偶 zbyt to og贸lne stwierdzenie. Zadecydowa艂 tu bowiem czynnik nie tyle kulturowy, co konfesyjny.
Prawos艂awne w wi臋kszo艣ci elity uleg艂y wpierw fascynacji nowinkami religijnymi, czyli protestantyzmem, kt贸ry szed艂 z Polski lawinowo i w polskim opakowaniu j臋zykowym. Po czym nasta艂a kontrreformacja; pod jej oddzia艂ywaniem nie mog艂o by膰 powrotu do Cerkwi - cho膰by unickiej (od 1596 r.). Poniewa偶 rzymski katolicyzm w wydaniu ruskim nie zaistnia艂, masy owych podw贸jnych neofit贸w znalaz艂y si臋 w propolskich ko艣cio艂ach. Litwini przekszta艂cili si臋 stopniowo w nar贸d polskoj臋zyczny, a w dalszej konsekwencji w kresow膮 odmian臋 Polak贸w, za艣 Wielkie Ksi臋stwo Litewskie - w spos贸b nieunikniony zdegenerowa艂o si臋 w podpa艅stwo polskie, ustawowo wreszcie zlikwidowane na mocy Konstytucji 3 maja. Co mia艂o dalekosi臋偶ne skutki r贸wnie偶 w sferze kultury i j臋zyka autochtonicznego.
Pi艣miennictwo starobia艂oruskie dogorywa艂o wskutek totalnej katolicyzacji maj臋tnych warstw Ksi臋stwa i upowszechnienia o艣wiaty w duchu polskim. Ruszczyzn臋 wyprowadzono z urz臋d贸w postanowieniem powszechnej konfederacji stan贸w Rzeczypospolitej Obojga Narod贸w w 1696 roku. Odt膮d pos艂ugiwano si臋 ni膮 jedynie pomocniczo; nawet przy korzystaniu z niedawnych akt stosowano praktyk臋 uprzedniego ich przek艂adania na polski.
Czy trzeba to uwa偶a膰 po prostu za kolejne naciski polonizacyjne na Litw臋 ze strony Korony? Bynajmniej. Przypomnijmy, i偶 贸w fatalny dla bia艂oruszczyzny rok nast膮pi艂 po tzw. potopie i zwi膮zanej z nim pr贸bie sfederowania si臋 Litwy ze Szwecj膮; tak偶e po powstaniu Chmielnickiego, zako艅czonym poddaniem lewobrze偶nej Ukrainy carowi; r贸wnie偶 po wieloletniej wojnie z Moskw膮, kt贸rej wojska dotar艂y a偶 na Podlasie, by zgodnie z doktryn膮 Kremla zjednoczy膰 pod carskim ber艂em ziemie ruskie.
Zawieraj膮c w stanie skrajnego wyczerpania Rzeczypospolitej nieszcz臋sny w dalszych konsekwencjach rozejm andruszowski z 1667 roku, uk艂adaj膮ca si臋 z Moskw膮 delegacja polsko-litewska lekkomy艣lnie przysta艂a na przyznanie Kremlowi prawa do ingerowania w konflikty na styku prawos艂awno-katolickim, w Wielkim Ksi臋stwie przede wszystkim. Z 贸wczesnego punktu widzenia Warszawy nie wygl膮da艂o to gro藕nie, lecz ta opieka s膮siada zza Dniepru nad prawos艂awiem w Rzeczypospolitej mog艂a oznacza膰 tylko jedno: niepe艂n膮 lojalno艣膰 obywatelsk膮 i 艂atwo艣膰 rzucania oskar偶e艅 o kontakty antypa艅stwowe. Jaki偶 prawos艂awny szlachcic litewski wytrzyma艂by tak膮 presj臋? Broni膮c interes贸w rodziny, kariery i maj膮tku reorientowa艂 si臋 wi臋c na katolicyzm wschodni, na razie zachowuj膮cy patriotyzm j臋zykowy.
Stale wyst臋puj膮ce zagro偶enie rosyjskie wywiera艂o niszcz膮cy wp艂yw na to偶samo艣膰 Litwy, bo pragn膮c odebra膰 agresorowi argumenty uzasadniaj膮ce potencjaln膮 aneksj臋, szlachta litewska stara艂a si臋 wyeliminowa膰 wszystko, co tylko do tego agresora mog艂o j膮 w sferze kulturowej upodabnia膰. Przera偶ona Litwa szybko odbarwia艂a si臋, przybieraj膮c lechicki koloryt. Je艣li nie chcia艂a znale藕膰 si臋 w despotii. A nie chcia艂a! O czym 艣wiadczy艂 w wiek p贸藕niej s艂ynny gest zdesperowanego Rejtana, pos艂a z Czarnej Rusi.
Ostatnia rusi艅ska ksi臋ga z Supra艣la W pocz膮tkach saskiego panowania, mniej wi臋cej w momencie 艣mierci pierwszego imperatora Wszechrosji Piotra I, ukaza艂a si臋 drukiem w monasterskiej oficynie w Supra艣lu k. Bia艂egostoku ostatnia ksi膮偶ka po starobia艂orusku, zawieraj膮ca pouczenia dla kleru unickiego. Parochowie byli ostoj膮 bia艂oruszczyzny, wyg艂aszali w niej kazania do swych siermi臋偶nych wiernych, uk艂adali rusi艅skie pie艣ni religijne, cz臋sto sami niewiele wyr贸偶niaj膮c si臋 z masy kmiotk贸w. W cerkiewce unickiej, nierzadko krytej s艂om膮, zamieszka艂 B贸g ch艂op贸w. R贸s艂 i dojrzewa艂 stereotyp "ch艂opskiej wiary" w opozycji do "pa艅skiej wiary". I jako oboczno艣ci tych okre艣le艅 - poj臋cie "prostej mowy" wobec mowy "pa艅skiej" (tj. polskiej).
Obowi膮zywa艂 bezwzgl臋dny zakaz przechodzenia z katolicyzmu rzymskiego na wschodni. Na odwr贸t natomiast - prosz臋 bardzo! Z tej mo偶liwo艣ci korzystali niepa艅szczy藕niani, kt贸rym ta zmiana wyznania dawa艂a widoki na lepsze bytowanie; ho艂ota nie by艂a tym naturalnie zainteresowana, a zreszt膮 kto by to finansowa艂. Jak mawia艂 pewien pleban z Bia艂ej Rusi - mo偶esz sobie wierzy膰 cho膰by w koz艂a, chamie, byleby艣 p艂aci艂 nale偶ne Ko艣cio艂owi...
Spore zas艂ugi w formowaniu si臋 w XVIII w. nowego j臋zyka literackiego Bia艂orusin贸w (wci膮偶 jeszcze wtedy nazywanych Litwinami) po艂o偶yli jezuici z prowincji bia艂oruskiej. W rozbudowanym przez nich szkolnictwie, przez kt贸re przepuszczali m艂贸d藕 z dwor贸w i mieszcza艅sk膮, organizowali teatrzyki uczniowskie z cz臋sto nieb艂ahym repertuarem. W sztukach tych z lubo艣ci膮 kreowano posta膰 ch艂opka-roztropka, co nie dawa艂 si臋 omami膰 diab艂u, a dyskurs z si艂膮 nieczyst膮 ko艅czy艂 wy艂ojeniem sk贸ry czartowi. 脫w bohater z ludu wyg艂asza艂 swe kwestie po bia艂orusku, co nie nastr臋cza艂o problem贸w amatorskim aktorom, kt贸rzy wszak sami w 偶yciu codziennym nie zawsze pos艂ugiwali si臋 polszczyzn膮, bo dwory, z kt贸rych pochodzili, stanowi艂y ledwie wysepki po艣r贸d bia艂oruskoj臋zycznego morza.
Bia艂orusko艣膰 odrasta 艂acink膮
Znikni臋cie Polski z politycznej mapy Europy w niczym nie zmieni艂o warunk贸w, w jakich trwa艂a bia艂oruszczyzna. Wr臋cz nasili艂a si臋 polonizacja ziem zabranych. Za liberalnego panowania Aleksandra I by艂y one postrzegane przez Rosjan jako rdzennie polskie, z Uniwersytetem Wile艅skim i rozga艂臋zionym szkolnictwem polskim, z polskoj臋zyczn膮 administracj膮, z polskim przek艂adem Statutu Litewskiego w s膮downictwie. Mno偶膮ce si臋 szk贸艂ki ludowe zapocz膮tkowa艂y procesy polonizacyjne ludu bia艂oruskiego. Polonizm rzeczywi艣cie si臋gn膮艂 Osobisty przyjaciel cesarza w Petersburgu, ksi膮偶臋 Adam Czartoryski zosta艂 ministrem spraw zagranicznych Imperium Rosyjskiego.
Nad New膮 pr贸bowa艂o si臋 te偶 organizowa膰 lobby litewskie ze s艂ynnym Micha艂em Kleofasem Ogi艅skim, autorem popularnych polonez贸w (m.in. "Po偶egnanie z ojczyzn膮"). Otrzyma艂 w 1810 roku stanowisko senatora i rok p贸藕niej Ogi艅ski z艂o偶y艂 na r臋ce Aleksandra I projekt restytucji Wielkiego Ksi臋stwa Litewskiego pod rz膮dami najja艣niejszego namiestnika w Wilnie. Niestety cesarz Francuz贸w koncentrowa艂 ju偶 armi臋 w Wielkim Ksi臋stwie Warszawskim do wymarszu na smole艅ski szlak.
Wtedy to w艂a艣nie po raz pierwszy wyp艂yn臋艂a nowoczesna idea narodu bia艂oruskiego. Sta艂o si臋 to jeszcze przed rozgromieniem Prus przez Napoleona, kiedy zachodni okrawek Litwy z o艣rodkiem administracyjnym w Bia艂ymstoku przynale偶a艂 do Nowo-Wschodniej Prowincji Pruskiej. W Berlinie po艂apano si臋, 偶e region ten le偶y przecie偶 w przej艣ciu z Europy i do Europy, i trzeba co艣 robi膰, by nie ci膮偶y艂 on ku 偶adnej z zainteresowanych stron - ani ku Rosji, ani ku Polsce. Wystarano si臋 wi臋c u papie偶a o samodzielne biskupstwo unickie z siedzib膮 w Supra艣lu. M艂odzi popowicze z obiecuj膮cymi zadatkami na uczonych - Bobrowski, Dani艂owicz i inni - dokopali si臋 pod warstwami polsko艣ci do ruskiej 艣wietno艣ci pogr膮偶aj膮cej si臋 w zapomnieniu Litwy. W katolicyzmie wschodnim chcieli widzie膰 narodowe wyznanie przysz艂ych Bia艂orusin贸w, odr贸偶niaj膮ce ich od rzymskich Lach贸w, prawos艂awnych Moskali i protestanckich Inflant. By艂 to jedyny wypadek w nowszej historii Bia艂orusi, gdy jej idea zbieg艂a si臋 z interesami jednego z mocarstw; w ci膮gu dziesi臋ciu lat rz膮d贸w na tym obszarze Prusy znacz膮co zaanga偶owa艂y si臋 w stworzenie klina bia艂oruskiego, odgradzaj膮cego ich od olbrzyma rosyjskiego i blokuj膮cego rozlanie si臋 niezmordowanej Polski na wsch贸d.
Przegrana przez Polak贸w regularna wojna z Rosj膮 w latach 1830-31, zwana powstaniem listopadowym, sprawi艂a, 偶e w ko艅cu dostrzegli oni sw贸j interes w popieraniu bia艂orusko艣ci ziem przeznaczonych do rusyfikacji. W 1835 roku w Wilnie ukaza艂a si臋 niedu偶a ksi膮偶eczka "Karotki zbor chry艣cijanskaj nawuki", niew膮tpliwie katolicka, ali艣ci wa偶na dlatego, 偶e wydano j膮 w j臋zyku nowobia艂oruskim i alfabecie 艂aci艅skim. Dawna literatura bia艂oruska, nieomal bez wyj膮tk贸w cyrylicka, trzyma艂a si臋 starocerkiewnych prawide艂 ortografii i archaicznej leksyki. W XIX w. kultura bia艂oruska, odradzaj膮c si臋 na gruncie alfabetu 艂aci艅skiego, sta艂a si臋 ekspozycj膮 katolicko艣ci, bo animowali j膮 autorzy szlacheckiego pochodzenia i wychowania - stoj膮cy w opozycji do ludzi nie chcianej w艂adzy, wyznaj膮cych prawos艂awie. Za艣 ch艂opi i biedota? Nie mieli nawet szans na zdobycie wykszta艂cenia, a przecie偶 to nie analfabeci tworz膮 literatur臋.
Trzeba by艂o dopiero kapitalistycznej demokratyzacji samej Rosji, by w gimnazjach mogli zasi膮艣膰 synowie i c贸rki wzbogaconych w艂o艣cian popa艅szczy藕nianych, nawr贸conych na prawos艂awie w trakcie odg贸rnej likwidacji Ko艣cio艂a greckokatolickiego w 1839 roku przez w艂adze carskie. Pisarze wywodz膮cy si臋 z nurtu prawos艂awnego objawili si臋 wi臋c w nowoczesnej kulturze bia艂oruskiej dopiero po 1905 roku.
Bia艂oru艣 u boku powsta艅czej Polski
Carat szybko zorientowa艂 si臋, jak gro藕na mo偶e by膰 idea bia艂oruska, i wykl膮艂 j膮 jako "intryg臋 polsk膮". Posypa艂y si臋 liczne zakazy, kt贸re z r贸偶nym powodzeniem pr贸bowano omija膰. Uda艂o si臋 wydrukowa膰 po bia艂orusku cz臋艣膰 "Pana Tadeusza" i gdyby nie nag艂a wymiana na stanowisku cenzora wile艅skiego, nak艂ad poszed艂by do sprzeda偶y.
W drugiej po艂owie XIX wieku idea bia艂oruska wprost wisia艂a w powietrzu. Wzrost nastroj贸w powstaniowych po kl臋sce Rosji w wojnie krymskiej o偶ywi艂 zainteresowanie Polak贸w pisanym s艂owem bia艂oruskim, bo okaza艂o si臋 ono u偶yteczne w propagandzie i publicystyce konspiracyjnej. Zw艂aszcza ob贸z "czerwonych", bliski p贸藕niejszym narodnikom rosyjskim, stawia艂 na wci膮gni臋cie prostaczk贸w do "miatie偶u".
Na tej fali wydawano niedu偶膮 gazet臋 podziemn膮 "Mu偶ycka Prauda". Redagowa艂 j膮 Konstanty Kalinowski vel "Ja艣ko, haspadar spad Wilni", niebawem przyw贸dca powstania styczniowego na ziemiach historycznej Litwy. Urodzony w powiecie bia艂ostockim uko艅czy艂 studia prawnicze w Petersburgu, gdzie zetkn膮艂 si臋 z ideami rewolucji ch艂opskiej (Bakunin, Czernyszewski, Hercen). Dzielnie sekundowa艂 mu w tym Walerian Wr贸blewski z pobliskiej Sok贸艂ki, tamtejszy nauczyciel szko艂y le艣nik贸w, a w roku 1870 genera艂 Komuny Paryskiej, owej ba艂aganiarskiej rewolty zbieg贸w i wyrzutk贸w, nie maj膮cych poj臋cia o prowadzeniu walk ulicznych. Kr臋ci艂 si臋 potem w otoczeniu Marksa i Engelsa.
Druk贸w nielegalnych po bia艂orusku ukaza艂o si臋 wi臋cej, 艂膮cznie z zarz膮dzeniami organ贸w powsta艅czych. Powstawa艂y powsta艅cze pie艣ni po bia艂orusku. W ich komponowaniu celowa艂 pono膰 Feliks R贸偶a艅ski, wywodz膮cy si臋 gdzie艣 ze 艣rodka Czarnej Rusi, czyli Grodzie艅szczyzny.
W powstaniu styczniowym walczy艂 te偶 i odni贸s艂 ci臋偶kie rany Franciszek Boguszewicz, kt贸ry przeszed艂 p贸藕niej do historii jako Franciszak Bahuszewicz, ojciec nowo偶ytnej literatury Bia艂orusi, autor s艂awetnego zawo艂ania: "Nie porzucajmy偶 mowy swej bia艂oruskiej, aby艣my nie pomarli!". Bahuszewicz wydawa艂 swe utwory w austriackim Krakowie - u Anczyca, i w niemieckim Poznaniu. Ich kontraband膮 zajmowa艂a si臋 organizacja "towarzysza Ziuka", Pi艂sudskiego, kt贸ry w wi臋ziennych dokumentach przedtem deklarowa艂 narodowo艣膰 bia艂orusk膮 i zachwycaj膮co przemawia艂 w tym j臋zyku (np. w 1919 roku w Mi艅sku).
Niech si臋 gryz膮 z Polaczkami
Pod koniec XIX w. polityka wewn臋trzna imperium nieco zel偶a艂a. W regu艂ach spisu powszechnego ludno艣ci dopuszczono wyodr臋bnienie poj臋膰 "Bia艂orusin" i "narzecze bia艂oruskie". Oczywi艣cie w my艣l obowi膮zuj膮cej triady narodu rosyjskiego, sk艂adaj膮cego si臋 z Wielkorus贸w, Ma艂orus贸w, Bia艂orus贸w. Niemniej co艣 p臋k艂o w narzuconym monolicie. Za艂amywa艂a si臋 strategia rusyfikacji Prywisla艅skiego Kraju. Kolejna przegrana wojna, tym razem z Japoni膮 w latach 1904-1905, zatrz臋s艂a podstawami w艂adzy car贸w i obudzi艂a 偶膮dania liberalizacji pa艅stwa. T艂amszona dotychczas polszczyzna zacz臋艂a z powrotem rozlewa膰 si臋 po historycznej Litwie. Co z tym fantem zrobi膰? - g艂owiono si臋 w Pa艂acu Zimowym. Wyj艣cie podpowiada艂 przyk艂ad przekszta艂cania si臋 呕mudzi w nar贸d nowolitewski z nies艂owia艅sk膮 mow膮, przepojony poczuciem zagro偶enia ze strony dynamicznych Polak贸w. Postanowiono wi臋c ustawi膰 r贸wnie偶 "p艂ot bia艂oruski" - niech si臋 gryz膮 z Polaczkami!
Zezwolono na ukazywanie si臋 w Wilnie lewicuj膮cej "Naszej Doli" i centrowej "Naszej Niwy". Mimo 偶e gramatyka bia艂oruska mia艂a by膰 dopiero napisana i wydana w 1918 roku, a jej tw贸rca Bronis艂aw Taraszkiewicz ucz臋szcza艂 na razie do gimnazjum i uczestniczy艂 w patriotycznych maj贸wkach romantycznych wyznawczy艅 i wyznawc贸w cudu zmartwychwstania Polski, podkre艣la艂 ju偶 sw膮 bia艂orusko艣膰, co nie przysparza艂o mu powodzenia u egzaltowanych panien. (Gramatyka Taraszkiewicza do dzi艣 zachowuje aktualno艣膰, a jej zasad przestrzegaj膮 w Republice Bia艂oru艣 wydawnictwa opozycyjne, sprzeciwiaj膮ce si臋 bolszewickiej reformie z 1933 roku, upodabniaj膮cej pisowni臋 bia艂orusk膮 do rosyjskiej).
"Nasza Dola" - z braku szerszej bazy czytelniczej - upad艂a. "Nasza Niwa" natomiast nie藕le dawa艂a sobie rad臋, lecz potyka艂a si臋 o problem alfabetu: katolicy woleli czyta膰 j膮 w 艂aci艅skim, prawos艂awni - w gra偶dance. Tak te偶 j膮 wydawano, w dw贸ch wersjach, chocia偶 zwi臋ksza艂o to koszty (pismo ratowa艂y zapewne reklamy, ch臋tnie w nim zamieszczane ze wzgl臋du na spor膮 poczytno艣膰).
Trudno dzisiaj os膮dzi膰, kt贸ra wersja alfabetu przewa偶a艂a w nak艂adzie gazety, okresami zbli偶aj膮cym si臋 pono膰 do dziesi臋ciotysi臋cznego, a wi臋c du偶ego jak na tamte czasy.
W艂adze imperium nie dopuszcza艂y jednak do tworzenia szk贸艂 bia艂oruskich; za pr贸by ich powo艂ania kilku dzia艂aczy narodowych dosta艂o wysokie wyroki, mi臋dzy innymi Konstanty Mickiewicz, pocz膮tkuj膮cy pisarz, kt贸ry p贸藕niej, po 1920 roku, odegra艂 olbrzymi膮 rol臋 w kszta艂towaniu pi艣miennictwa Bia艂orusin贸w (pseudonim literacki Jakub Ko艂as).
Mi臋dzy rewolucj膮 艣wiatow膮 a mocarstwow膮 Polsk膮
Polonofilstwo, bez reszty dominuj膮ce u progu wschodz膮cego stulecia w艣r贸d elit bia艂oruskich, wygas艂o wraz z zawarciem przez Polsk臋 traktatu ryskiego w 1921 roku, gdy Warszawa podzieli艂a si臋 Bia艂orusi膮 z Moskw膮.
Rosja Sowiecka stworzy艂a w贸wczas iluzj臋 Bia艂oruskiego Domu za sto艂peck膮 granic膮, powo艂uj膮c Bia艂orusk膮 Republik臋 Sowieck膮. Moskiewskie kierownictwo postawi艂o zadanie: nale偶y st膮d wyeliminowa膰 wszelkie atrybuty rosyjsko艣ci, nawet z formacji wojskowych. Nie o mi艂o艣膰 do s艂owa bia艂oruskiego sz艂o jednak despotom, lecz o podkopanie stabilno艣ci w "pa艅skiej Polszcze". Obowi膮zywa艂a wszak jeszcze doktryna Trockiego, m贸wi膮ca o permanentnej rewolucji 艣wiatowej. Dopiero p贸藕niej przyszed艂 Stalin i zabrano si臋 za budow臋 komunizmu w jednym kraju, centralizuj膮c go, niweluj膮c r贸偶nice i pozbawiaj膮c republiki ich to偶samo艣ci.
Zapl膮tana w mocarstwowo艣膰 mi臋dzywojenna Rzeczpospolita te偶 nie popu艣ci艂a swym Bia艂orusinom i Ukrai艅com. Powr贸t do tendencji rusyfikacyjnych na Mi艅szczy藕nie zbieg艂 si臋 z przysi臋gami wojewod贸w kresowych w Polsce, 偶e pr臋dzej im w艂os na d艂oni wyro艣nie, ani偶eli na podleg艂ym im terenie utrzyma si臋 cho膰 jedna struktura bia艂oruska.
Dos艂ownie 偶adna licz膮ca si臋 orientacja polityczna w Polsce nie uznawa艂a podmiotowo艣ci Bia艂orusin贸w, w najlepszym wypadku postrzegaj膮c ich jako 藕le m贸wi膮cych po polsku Polak贸w. I tak zosta艂o w艂a艣ciwie do dzi艣.Raz ukuty stereotyp mo偶na rozwali膰 jedynie m艂otem. Na g艂os - rzecz jasna - nikt si臋 do艅 nie przyzna.
Polska bia艂orusko艣膰
Bia艂orusini 偶ywi膮 wielki szacunek do j臋zyka polskiego i polskiej kultury. W艂a艣ciwie nie ma u nich takiego literata, kt贸ry nie potrafi艂by, przynajmniej biernie, kontaktowa膰 si臋 z duchowo艣ci膮 Polak贸w. Wszak 偶yli艣my we wsp贸lnocie pa艅stwowej przez ponad p贸艂 tysi膮ca lat, od epoki jagiello艅skiej. Onegdaj pos艂owie litewscy wyg艂aszali swe oracje na walnych sejmach w mowie ojczystej nie tylko dlatego, 偶e nie znali polskiego - ich ruskie gadanie po prostu nikomu nie wadzi艂o, rozumiano si臋 nawzajem.
Dzi艣 Polacy od nowa odkrywaj膮, 偶e na dobr膮 spraw臋 j臋zyk bia艂oruski nie jest dla nich j臋zykiem obcym. Mn贸stwo s艂贸w brzmi identycznie, a ju偶 na pewno mi臋kki akcent, wymowa "膰" i "d藕", "艣" i "艅"; troch臋 k艂opot贸w przysparza ruchomy akcent, kt贸ry w polszczy藕nie zastyg艂 na przedostatniej sylabie. Je艣li cytowany Rej zdo艂a艂 ongi艣 bezb艂臋dnie przekaza膰 monolog Litwina puszczonego w tr膮b臋 przez lubelsk膮 kurtyzan臋, to czeg贸偶 si臋 dziwi膰, 偶e Mickiewicz poprawia艂 liter贸wki (bia艂oruskie) w "Niaczy艣ciku" Aleksandra Rypi艅skiego. Trudno znale藕膰 dziewi臋tnastowiecznego pisarza polskiego, kt贸ry nie mia艂 styczno艣ci ze s艂owem bia艂oruskim.
Adam Zamoyski, ameryka艅ski historyk m艂odego pokolenia, analizuj膮c meandry bia艂oruskiego odrodzenia narodowego, zawar艂 w tytule swej pracy znamienn膮 sentencj臋: nar贸d z narodu. Szlachecki nar贸d Polak贸w wch艂on膮艂 bojarski nar贸d Litwin贸w, by w "wieku narodowo艣ci" wychyn膮艂 z niego ch艂opski nar贸d Bia艂orusin贸w.
Pi艣miennictwo tych Bia艂orusin贸w p膮czkowa艂o na polskich korzeniach, rozrastaj膮c si臋 we w艂asny sad. Charakterystyczny jest w nim brak odniesie艅 do kultury rosyjskiej. Pow贸d tego by艂 banalnie prosty i oczywisty: w warstwach o艣wieconych dawnej Bia艂orusi nie by艂o Rosjan, z wyj膮tkiem nas艂anych przez w艂adz臋 zaborcz膮. Dowodz膮 tego cho膰by listy oficer贸w garnizon贸w carskich, na gwa艂t ucz膮cych si臋 polskiego, by nie kisi膰 si臋 we w艂asnym sosie i nawi膮zywa膰 kontakty towarzyskie w okolicy.
Literatura bia艂oruska nieomal od zawsze rozwija艂a si臋 w Polsce. Tak te偶 jest i dzisiaj, w tej reszt贸wce pami臋tnych kres贸w - w Bia艂ostockiem, gdzie 偶yje parusettysi臋czna ludno艣膰 rdzennie bia艂oruska. Miejscowi jej pisarze s膮 znani w przek艂adach na polski, a ostatnio - na j臋zyki zachodnie.
Polska nigdy nie by艂a krajem literatury jednoimiennej. Obecnie drug膮 jej literatur膮 w艂asn膮 nadal jest bia艂oruska. W odr贸偶nieniu od sowieckiej bia艂oruskiej mo偶na by j膮 nazwa膰 polsk膮 bia艂orusk膮. Niew膮tpliwie unikatowe to zjawisko i daj nam Panie Bo偶e do艣膰 rozumu, by艣my nie spaprali tego daru niebios, jak to drzewiej ju偶 raz si臋 przytrafi艂o...
Sokrat Janowicz, Krynki w lipcu 1998 r., 藕r贸d艂o 鈥淕azeta Wyborcza鈥
|
|
|