Mroja Pobi艂a Kult.
GR脫DEK. X Festiwal Muzyki M艂odej Bia艂orusi


Po ubieg艂orocznej zapa艣ci festiwal Basowiszcza zrobi艂y krok do przodu. Ci膮gle jednak impreza nie ma wyra藕nego oblicza.
W czasie trwania Festiwalu Muzyki M艂odej Bia艂orusi gr贸dczanie stanowi膮 w swojej miejscowo艣ci mniejszo艣膰. Senne na co dzie艅 okolice trzytysi臋cznej wioski zaludniaj膮 pielgrzymki rockowej m艂odzie偶y. Handlowcy zacieraj膮 r臋ce: publika okupuje le偶膮ce przy drodze sklepy i - rzadziej - bary z piwem. Widok jest frapuj膮cy. Poln膮 drog膮 ci膮gnie sznur punk贸w z kolorowymi irokezami, d艂ugow艂osych metalowc贸w w upiornych makija偶ach, 艂ysych grunge鈥檕wc贸w w szortach-boj贸wkach z kozimi br贸dkami a la Don Kichot. Gdzieniegdzie b艂y艣nie rastaman w 偶贸艂to-czerwono-zielonej koszulce z czupryn膮 dredlok贸w. Z przeciwka siwa staruszka w chustce prowadzi krowy z pastwiska, a obok rolnik podorywuje traktorem pole. Dwie艣cie metr贸w dalej, w lesie, mie艣ci si臋 scena, gdzie odbywa si臋 najwi臋kszy na 艣wiecie festiwal bia艂oruskiego rocka i graj膮 gwiazdy polskiego rock鈥檔鈥檙olla.

Marne rz膮dy gimnazjalist贸w
W pi膮tek, w pierwszy dzie艅 X Basowiszczy imprez膮 鈥渞z膮dzi艂y鈥 kapele startuj膮ce w kokursie. Marne to by艂y rz膮dy. Poziom umiej臋tno艣ci debiutant贸w by艂 delikatnie m贸wi膮c nie najwy偶szy, mniej delikatnie - niski, a m贸wi膮c wprost - 偶enuj膮cy. Nagrody przyznano chyba tylko po, aby przyzna膰, bo 偶aden z laureat贸w nie wyrasta艂 ponad rzemios艂o kapeli gimnazjalist贸w, 膰wicz膮cych od czasu do czasu po lekcjach.
Blado wypadli r贸wnie偶 zwyci臋zcy poprzednich edycji - The Dvery i Veritas. Licznie zgromadzona publika - oko艂o 3-4 tysi臋cy os贸b - o偶ywi艂a si臋 dopiero na koniec, gdy na scenie pojawi艂 si臋 polski, hardcore鈥檞y Sweet Noise. Koncert po艂o偶y艂o jednak kiepskie nag艂o艣nienie. Cz臋艣膰 publiki ewakuowa艂a si臋 spod sceny.
Najlepsz膮 recenzj臋 pierwszej ods艂ony X Basowiszcza us艂ysza艂em podczas sobotniego koncertu laureat贸w. Kiedy wokalista zespo艂u Deviation zapyta艂: - Jak 偶yjecie po pierwszym dniu? - publiczno艣膰 odkrzykn臋艂a: ch...owo!

M艂odzie偶 z Gr贸dkiem
Po prezentacjach nagrodzonych, grali i 艣piewali go艣cie. Przybywa艂o widz贸w. Na uroczysko Boryk ci膮gn臋li rockfani, ale i gr贸dczanie, ca艂ymi rodzinami. Powoli zaczyna艂a si臋 kr臋ci膰 zabawa. T艂um przed scen膮 falowa艂, pojawi艂y si臋 bia艂oruskie flagi.
Zagrali ci, dla kt贸rych nie ma miejsca na estradach 艁ukaszenkowskiej Bia艂orusi: Pa艂ac, Krama, Nowaje Nieba i Kasia Kamocka, Ulis oraz Niezale偶naja Respublika Mroja (N.R.M.). Modern folkowy Pa艂ac nie mie艣ci w stylice rockowej imprezy, ale - momentami pastiszowe, bitowe, dubowe, rapowe, dobrze za艣piewane i okraszone przyzwoitymi sol贸wkami na d臋ciakach - adaptacje ludowej muzyki bia艂oruskiej tworz膮 oryginalny maria偶 tradycji z nowoczesno艣ci膮. Zupe艂nym nieporozumienien by艂 natomiast wyst臋p grupy Krama, graj膮cej nijakiego, melodyjnego rock鈥檔鈥檙olla, z banalnymi odjazdami w stron臋 bluesa.

N.R.M.! N.R.M.!
Wydarzeniem festiwalu by艂 koncert Niezale偶nej Respubliki Mroja; przy膰mi艂 nawet wyst臋puj膮cy tu偶 po niej Kult.
N.R.M. gra eklektyczn膮 muzyk臋 - czadow膮 fuzj臋 grunge, hard core, punk, heavy metalu, z wycieczkami w rejony reggae.
Za艂o偶臋 si臋 o ka偶de pieni膮dze, 偶e gdyby w promocj臋 Mroi zaanga偶owa膰 wi臋ksze pieni膮dze, grupa przetasowa艂aby hierarchi臋 rockowego 艣wiatka nad Wis艂膮.
Kult - jak si臋 rzek艂o - rozczarowa艂. Najpierw montowa艂 sprz臋t przez kilkadziesi膮t minut, po czym zagra艂 i zabrzmia艂 gorzej ni偶 N.R.M. Kazik zacz膮艂 od 鈥淏aranka鈥, potem g艂o艣no cieszy艂 si臋, 偶e wyst臋puje w Gr贸dku i - jak powiedzia艂 - z inspiracji przyjaci贸艂, ale zgodnie z w艂asnymi przekonaniami zakrzykn膮艂: 鈥溑粂wie Bie艂aru艣!鈥. Odpowiedzia艂 mu ryk aprobaty. Kult gra艂 przez trzy godziny. Sko艅czy艂 w niedziel臋 nad ranem.

Rockowisko czy 艂apanka?
Po kilkakrotnych wizytach na Basowiszcza, musz臋 przyzna膰 racj臋 moim bia艂oruskim przyjacio艂om, kt贸rzy zarzucaj膮 festiwalowi ideowy miszmasz, a organizatorom promocyjn膮 partyzantk臋 i brak zorientowania w muzyce na Bia艂orusi. Jeszcze dziesi臋膰 dni temu ani Ulis, ani Nowaje Nieba, ani N.R.M. nie figurowali na li艣cie zaproszonych go艣ci. W ostatniej chwili organizatorzy poszli po rozum do g艂owy i podczas narewskiego Kupalle zaprosili wspomniany sk艂ad do Gr贸dka. Nie wiem czemu s艂u偶y konkurs dla debiutant贸w. Je偶eli rokrocznie jego poziom jest 偶enuj膮co niski, to lepiej przedsi臋wzi臋cie zawiesi膰. Ale czy tak naprawd臋 kto艣 w og贸le spr贸bowa艂 spenetrowa膰 amatorskie 艣rodowisko muzyczne na Bia艂orusi pod k膮tem potencjalnych konkursowicz贸w? Po tym, co prezentuj膮 starsze kapele, nie wierz臋, 偶e u naszych wschodnich s膮siad贸w grywaj膮 tylko sztubackie zespoliki, zapatrzone w Slayer, Oasis albo Sex Pistols.
Dziesi臋膰 lat temu impreza by艂a spotkaniem bard贸w, tw贸rc贸w piosenki autorskiej, potem - bywa艂o - nawet chodnikowej. Czasy si臋 zmieni艂y. Publiczno艣膰 oczekuje mocnej, rockowej muzyki. Organizatorzy powinni zastanowi膰 si臋, czy chc膮 bawi膰 si臋 w taki festiwal. Zrobi膰 profesjonalne rockowisko, czy bez艂adn膮 艂apank臋 podmiot贸w estradowych?

Cezary Polak, 1999/07/19

Zwi膮zek M艂odzie偶y Bia艂oruskiej

Publicystyka