|
Villa jak sympozjon. Trialog bia艂oruski
R贸偶noj臋zyczny gwar miesza si臋 od wczoraj w 艁apiczach pod Krynkami. W艣r贸d 艂膮k i las贸w o Bia艂orusi rozmawiaj膮 go艣cie z ca艂ej Europy. Francuz po polsku, Bia艂orusin po francusku, Francuzka po bia艂orusku...
Na zaproszenie Sokrata Janowicza, bia艂oruskiego pisarza i publicysty, przyjechali t艂umacze, krytycy, badacze literatury bia艂oruskiej z Francji, Anglii, Szwecji, Bia艂orusi. Rozmawiaj膮 o kondycji literatury bia艂oruskiej, o j臋zyku, o to偶samo艣ci, o konfliktach, o warsztacie t艂umacza. Jak na literacki sympozjon - biesiad臋 przysta艂o, by艂o co艣 dla ducha i dla cia艂a - francuskie wino, ciasto, kosze kwiat贸w, a nawet mi贸d literacki i wystawa malarstwa Miko艂aja Dawidziuka.
Organizatorzy trialogu - Sokrat Janowicz i Jerzy Chmielewski twierdz膮: - Zach贸d nie zna prawie bia艂oruskiej literatury, dopiero j膮 odkrywa. Zale偶y nam na tym, aby literatura zadomowi艂a si臋 w Europie. Trialog ma w tym pom贸c. A jego wieloj臋zyczno艣膰 ma dowie艣膰, 偶e narodowo艣膰 powinna przesta膰 przeszkadza膰 w kontakcie z lud藕mi.
O recepcji literatury bia艂oruskiej we Francji m贸wi艂a Virginie Symaniec.
- Kiedy dziesi臋膰 lat temu zacz臋艂am pracowa膰 nad bia艂oruskim teatrem, we Francji prawie nikt nie mia艂 poj臋cia o literaturze bia艂oruskiej. I nadal niewiele o niej wiadomo, m.in. dlatego, 偶e brakuje przek艂ad贸w. Nie ma te偶 specjalist贸w od literatury - m贸wi艂a. - Ale jest grupa Francuz贸w, kt贸ra o Bia艂orusi chce si臋 czego艣 dowiedzie膰 i pr贸buje o Bia艂orusi pisa膰. Ostatnio w j臋zyku francuskim wydali艣my biuletyn 鈥淏ia艂oruskie Perspektywy鈥.
O swoim odkrywaniu 鈥渂ia艂orusko艣ci鈥 opowiada艂 Jean-Francois Delaunay:
- Nie znam bia艂oruskiego, nie czyta艂em prawie w og贸le literatury bia艂oruskiej. Wcze艣niej wiedzia艂em tyle tylko, 偶e na wschodzie Polski ludzie m贸wi膮 艣piewnym j臋zykiem, maj膮 pi臋kne cerkwie i s膮 wyznania prawos艂awnego. Odbiera艂em to jako malowniczy folklor. Jednak dzi臋ki spotkaniu jaki艣 czas temu Sokrata Janowicza po艂kn膮艂em bia艂oruskiego bakcyla i przeszed艂em intensywny kurs literatury bia艂oruskiej - opowiada艂 Delaunay. - Zrozumia艂em, czym jest naprawd臋 dla Bia艂orusina poszukiwanie to偶samo艣ci. Trzeba si艂y charakteru, aby sta膰 si臋 Bia艂orusinem, pogodzi膰 si臋 z inno艣ci膮 i walczy膰 o prawo do niej. Zauwa偶y艂em jednak - by膰 mo偶e to tylko wra偶enie naiwnego 艣wiadka - 偶e mi臋dzy Polakami i Bia艂orusinami istnieje przepa艣膰. Martwi mnie, 偶e po obu stronach bariery ludzie formu艂uj膮 ostre s膮dy, s膮 sobie niech臋tni i nie pr贸buj膮 nawi膮za膰 porozumienia. Mam wra偶enie, 偶e ani jednej, ani drugiej stronie nie zale偶y na zrobieniu pierwszego kroku.
W polemik臋 wda艂a si臋 prof. El偶bieta Smu艂kowa z Uniwersytetu Warszawskiego:
- Jak to nie ma spotka艅 prowadz膮cych do porozumienia? Ile偶 jest wydawanych prac o Bia艂orusi! Funkcjonuj膮 katedry literatury bia艂oruskiej. W ci膮gu ostatniego roku zorganizowali艣my trzy konferencje j臋zykowe, materia艂 z nich opublikujemy w Bia艂oruskich Zeszytach Literackich, wydajemy te偶 albumy po bia艂orusku - m贸wi艂a. - S艂uszne jest narzekanie na dofinansowanie mniejszo艣ci. Ale b膮d藕my obiektywni. Narzeka np. 鈥淐zasopis鈥, a przecie偶 to bia艂oruskie pismo jest dofinansowane przez Ministerstwo Kultury, podczas gdy wielu polskim pismom odmawia si臋 dotacji.
Pi艂eczk臋 odbija艂 Miko艂aj Dawidziuk:
- Tak, na poziomie intelektualist贸w, pr贸ba porozumienia jest. Niech臋膰 tkwi na poziomie ulicy. S膮 pewne zatwardzia艂e stereotypy, kt贸rych nie da si臋 przeskoczy膰.
Prof. Smu艂kowa twardo broni艂a swojej pozycji: - Ale takie obop贸lne animozje to cz臋sto reakcja ludzi prymitywnych. I niestety, traktuje si臋 j膮 jako reprezentatywn膮 dla Polski.
Monika 呕mijewska, 2000/07/29-2000/07/30
Sokrat Janowicz, prezes Stowarzyszenia Villa Socrates
- Trialog b臋dzie mia艂 sw膮 kontynuacj臋 w periodyku 鈥淎nnus Albaruthenicus鈥, w kt贸rym wyg艂oszone tu referaty zamie艣cimy w j臋zyku francuskim, w艂oskim, niemieckim, angielskim. Chcemy, aby w ten spos贸b cho膰 drobny szcz膮tek spraw zwi膮zanych z literatur膮 bia艂orusk膮 dotar艂 w ka偶dy zak膮tek Europy - i do strefy wina, i do strefy piwa, i do strefy samogonu. Chodzi o prze艂amanie etnocentryzmu, o to, aby Europa dowiadywa艂a si臋, 偶e w Polsce jest nie tylko kultura polska, ale i bia艂oruska. Chodzi te偶 o to, aby o niej przestali pisa膰 sami Bia艂orusini i Polacy, a zacz臋li Szwedzi, Francuzi, Niemcy i wszyscy inni imperiali艣ci. I okazuje si臋, 偶e chc膮 pisa膰. O dziwo to chcenie nabiera dynamiki i sam jestem tym mile zaskoczony.
|