|
Malarze. Leon Tarasewicz
Ogl膮damy rz臋dy pni w o艣nie偶onym lesie, ga艂臋zie na tle nocnego nieba, pole rzepaku...
Leon Tarasewicz, redukuj膮c elementy pejza偶u do niemal abstrakcyjnej gry znak贸w, pokazuje jednocze艣nie istot臋 tych sk艂adnik贸w. Abstrakcja formy uzyskuje wymiar realistycznej wierno艣ci.
Leon Tarasewicz urodzi艂 si臋 w 1957 roku w wiosce Wali艂y, na wsch贸d od Bia艂egostoku, w prostej bia艂oruskiej rodzinie. Uko艅czy艂 liceum plastyczne w Supra艣lu. Dwukrotnie zdawa艂 na wydzia艂 malarstwa w warszawskiej ASP. Od roku 1984, kiedy warszawska Galeria Foksal wystawi艂a jego prace dyplomowe, zapraszany jest przez liczne galerie europejskie, wystawia艂 w USA i Izraelu.
Po studiach wr贸ci艂 do Wali艂. Tam 偶yje i pracuje, tam chyba pozostanie.
Wyremontowa艂 przydzielon膮 mu przez gmin臋 zrujnowan膮 wiejsk膮 szko艂臋 w Wali艂ach. Otoczona wysokim drewnianym p艂otem, mie艣ci pracowni臋 malarza, na poddaszu - jego mieszkanie. Wok贸艂 podw贸rza ci膮gn膮 si臋 domki egzotycznych ptak贸w, go艂臋bi, kur i ps贸w.
Okres studi贸w Leona Tarasewicza - pierwsza po艂owa lat osiemdziesi膮tych - to czas politycznego napi臋tnowania, wystaw ko艣cielnych, wybuchu malarstwa 鈥渘owych dzikich鈥. Tarasewicz nigdy jednak nie da艂 si臋 uwie艣膰 tera藕niejszym modom, nie pos艂ugiwa艂 si臋 niedba艂膮 kresk膮, orgiastyczn膮 kolorystyk膮 czy intryguj膮co-dowcipnym tytu艂em (kt贸ry czasami konkuruje z materi膮 malarsk膮, nierzadko dominuj膮c).
Pozostaj膮c w odosobnieniu, w bia-艂oruskim krajobrazie, wybra艂 to, z czym styka艂 si臋 od pocz膮tku - natur臋. Jest ona tematem jego sztuki i tre艣ci膮 偶ycia.
Leon Tarasewicz jest pejza偶yst膮, cho膰 w jego obrazach brakuje czasem podstawowych wyznacznik贸w pejza偶u. Z regu艂y nie ma tam linii horyzontu, nie ma typowo pejza偶owego oddalenia; wprost przeciwnie - Tarasewicz ci膮gle zbli偶a si臋 do natury, przygl膮da si臋 jej w powi臋kszeniu.
Po powrocie z Ameryki malowa艂 czerwone wierzcho艂ki Wielkiego Kanionu a z Izraela - trzy pozio- me pasy; 艣rodkowym jest Morze Martwe.
Ka偶de nowe do艣wiadczenie od-zwierciedla si臋 now膮 jako艣ci膮 艣wiat艂a w obrazach.
Jego paleta barw jest niezwykle oszcz臋dna, czasem ograniczona zaledwie do dwu, wszystko jednak ze 艣wietn膮 intuicj膮 kolorystyczn膮 i dosadno艣ci膮.
Jest w tych obrazach rytm, biologiczny puls, poczucie niesko艅czono艣ci. Swoich p艂贸cien Tarasewicz nie tytu艂uje, gdy偶 nie chce miesza膰 dwu j臋zyk贸w.
Obraz ma przemawia膰 sam.
Beata Majchrowska, 1993/07/30
|